Z cyklu: W mieście, na świecie i w powiecie… Wodolot, czyli szybka podróż nad morze!

ELKA KROPELKA
Wodolot fot. A. Brysiewicz

Kontynuując wakacyjny temat odpoczynku nad morzem, chcielibyśmy dziś kilka słów wspomnieć o oryginalnej formie podróży nad Bałtyk. Od 2008 roku po wielu latach przerwy do portu w Szczecinie ponownie sprowadzono atrakcję turystyczną jaką jest wodolot, czyli wodne połączenie miasta ze Świnoujściem.

Wodolot jest jednostką pływającą, którą charakteryzuje umieszczenie płatów nośnych pod kadłubem, co wywołuje wynurzanie się kadłuba z wody wraz ze wzrostem prędkości jednostki.

Dzięki wynurzeniu kadłuba, zmniejszeniu ulegają opory ruchu i wodolot może osiągać prędkości przekraczające 50 węzłów. Jedynym modelem, który osiągał prędkość 60 węzłów był radziecki wodolot o nazwie „Sokół”.

Model, który możemy spotkać w Szczecinie został sprowadzony z Holandii i zanim przeznaczono go do użytku to przeszedł on gruntowny remont oraz wiele testów, m.in. na stateczność, a także procedur wymaganych przy dopuszczeniu do żeglugi i przewozu pasażerów.

Podróż wodolotem trwa trochę ponad godzinę. Jednostka może zabrać na pokład 120 osób i porusza się z prędkością ok. 70 km na godzinę. Długość wodolotu wynosi 35 m, a szerokość prawie 10 m. Jednostka napędzana jest dwoma silnikami o mocy 1200 kM każdy i wyposażona jest m.in. w radar, system nawigacji satelitarnej GPS, a także elektroniczną mapę. Ośmioosobowa załoga wodolotu składa się z czterech osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo rejsu i żeglugę, a następna czwórka zapewnia podróżnym obsługę gastronomiczną.

Wodoloty są do dyspozycji w okresie od początku czerwca do połowy października i kursują na trasie: Szczecin – Świnoujście i Świnoujście – Szczecin, a także Trzebież – Świnoujście oraz Świnoujście Trzebież. Podróż wodolotem cieszy się dużym zainteresowaniem wśród naszych rodzimych wczasowiczów, a także wśród turystów z Niemiec. Zachęcamy wszystkich do skorzystania z takiej formy podróży nad morze. To nie tylko szybka droga nad Bałtyk, ale możliwość na miłe i oryginalne spędzenie czasu. 

 

Tekst: A. Brysiewicz