Z cyklu: W mieście, na świecie i w powiecie Tatrzański wodny skarb

ELKA KROPELKA
dscn0371s.jpg

Dziś słów kilka o jednym z najpiękniejszych miejsc w Tatrach Polskich – o Morskim Oku. To największe w naszych górach jezioro cieszy się niesłabnącą popularnością wśród turystów, którzy przemierzają dość długą drogę by chociaż przez chwilę pozachwycać się pięknem przyrody i zrobić pamiątkowe zdjęcie. Kto nie wierzy, niech wybierze się w sezonie wakacyjnym i spróbuje policzyć ilu będzie turystów. Spróbujmy przybliżyć trochę informacji o tym niezwykłym miejscu.

Morskie Oko położone jest na wysokości 1395 m n.p.m, ma powierzchnię 34,93 ha, a w najgłębszym miejscu osiąga ponad 50 m głębokości. Nazwa jeziora wzięła się z niemieckiego tłumaczenia (Meerauge),  bo wcześniej górale używali nazwę Biały Staw. Woda tutaj ma zieloną barwę, a jej przejrzystość ocenia się od 11 do 14 m. Występują tutaj wyraźnie oddzielone warstwy wody, tzw. termokliny.
Morskie Oko nazywano także Rybim Jeziorem lub Rybim Stawem, gdyż należy do nielicznych zarybionych w sposób naturalny jezior tatrzańskich. Zasilane jest dwoma stałymi potokami: Czarnostawiańskim Potokiem, spływającym kaskadami Czarnostawiańskiej Siklawy, oraz Mnichowym Potokiem. Powyżej Morskiego Oka, w kierunku południowym znajduje się drugie duże jezioro w Dolinie Rybiego Potoku, Czarny Staw pod Rysami (Czarny Staw nad Morskim Okiem).
Wokół jeziora rośnie kosodrzewina, a w niej okazałe limby. Jest jednym z nielicznych jezior tatrzańskich, w którym występują w naturalny sposób pstrągi Morskie Oko. Jak podają źródła w innych stawach często ludzie dokonywali zarybień. Pstrągi są zdecydowanie dominującym gatunkiem w Morskim Oku. W innych zbiornikach występują również: głowacze pręgopłetwe  czy lipienie. Ryby w Tatrzańskim Parku Narodowym znajdują się pod ochroną i nie dopuszcza się udostępnienia wód dla celów wędkarskich. Nie stwierdzono tutaj szczególnego nasilenia kłusownictwa w stosunku do ryb, które jest problemem poza parkiem, na wodach Podhala.
Wiadomo, że wśród ryb występuje kanibalizm i często dochodzi do zjadania mniejszych osobników przez większe. Ale to nie rywalizacja pomiędzy rybami stanowi zagrożenie. Innym zagrożeniem dla organizmów wodnych jest pobór wody z potoków wypływających z Tatr, szczególnie szkodliwy dla ryb w drugiej połowie zimy, kiedy to z Tatr płynie najmniej wody, a więc ograniczenie ilości wody w potoku jest najdotkliwsze. W tym okresie w świecie ichtiofauny dochodzi do tarła i rozwoju zarodkowego i wylęgu. Niestety mimo zakazów i edukacji jak należy się zachować w parku krajobrazowym nadal straty bywają duże.  Inną groźbę dla ryb stanowi dokarmianie ich przez turystów. Pokarm, do którego ryby nie mają dostosowanych przewodów pokarmowych szkodzi rybom, ponadto przyciąga niewystępujące tu wcześniej w takiej ilości kaczki krzyżówki, które mogą na swoim ciele przywlec niewystępujące tu dotąd pasożyty i choroby. Dzisiejszy artykuł mamy nadzieję, że pozostawi w naszej świadomości informację, że nie można w Parku Krajobrazowym, dokarmiać ryb  ani żadnych innych zwierząt, bo nie tylko nie pomagamy im w środowisku wodnym, ale również, że możemy wyrządzić im więcej szkody.

Autor: Adam Brysiewicz