Z cyklu: Mali mieszkańcy naszych wód. Sensacyjne znalezisko!

ELKA KROPELKA
źródło: wikipedia.org

15 listopada w godzinach wieczorowych pojawiła się informacja, że na polskiej plaży w Unieściu pojawił się jakiś duży, martwy delfin. Pracownicy Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego pierwotnie mieli niedokładne dane, które utrudniał silny sztorm i wichura. Dość szybko na miejsce znalezionych zwłok zwierzęcia pojawili się wolontariusze Błękitnego Patrolu WWF. Po wstępnych oględzinach i fotodokumentacji ustalono, że to jednak nie może być delfin, ze względu na długość ponad 7 metrów oraz cechy systematyczne. 

Dopiero przybycie pracowników Stacji Morskiej zaczęło wyjaśniać tajemnicze znalezisko. Okazało się, że jest to jeszcze młody samiec Wala butelkonosego (Hyperoodon ampullatus). Waleń znajdował się częściowo w wodzie i utrudnieniem było wydostanie go na brzeg. Znajdował się już w początkowej fazie rozkładu, chociaż nadal zachowały się fragmenty skóry. Sekcja zwłok oraz profesjonalne wypreparowanie szkieletu i organów pozwolą na zasilenie części edukacyjnej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego.

Kilka słów o tym ciekawym, niespotykanym w naszych rejonach mieszkańcu morza. Wal butelkonosy należy do rzędu waleni uzębionych. Zasięg jego występowania sięga arktycznych i umiarkowanych wód Atlantyku, w okresie letnim występuje od Islandii do wyspy Jan Mayen, natomiast zimą spotykany bywa w rejonach położonych bardziej na południe, sięgających aż do Wysp Zielonego Przylądka. Zwierzęta te były notowane w przeszłości w Morzu Północnym, a nawet zachodnim Bałtyku. W Polsce w roku 1960 z Zatoki Gdańskiej wyłowiono czaszkę należąca do przedstawiciela tego właśnie gatunku. Pokarmem jego są głównie głowonogi, rzadziej  ryby. Występuje w niewielkich stadach, złożonych z samic z młodymi, a także głównie z młodych osobników.
Nadal nieznane są przyczyny śmierci walenia który znalazł się u polskich wybrzeży. 

Tekst: A . Brysiewicz