Nadchodzi zima… czyli szron i szadź

ELKA KROPELKA
Nadchodzi zima

W ostatnich dniach coraz chłodniejsze poranki i wieczory, w szafach szukamy szalików, czapek i rękawiczek, a z samochodowych schowków wyciągnąć trzeba skrobaczki do szyb. Jednym słowem, zbliża się do nas zima! Zanim spadnie śnieg i pokryje nasze drogi wcześniej pojawia się szron i szadź. Dziś postaramy się przybliżyć te dwa bliskie sobie pojęcia.

Szron jest osadem atmosferycznym, które powstawanie jest podobne z powstawaniem rosy. Różnice dotyczą jedynie warunków klimatycznych, a dokładnie temperatury. Szron powstaje przy ujemnej termice powietrza i tworzą go drobne lodowe kryształki, które mają kształt igieł. Oprócz obniżenia temperatury powietrza i podłoża, na który powstaje szron ważnym jest również zmniejszenie ciśnienia parcjalnego pary wodnej w powietrzu poniżej ciśnienia punktu potrójnego wody. Wówczas następuje przekształcenie pary w ciało stałe, noszące nazwę resublimacji.

Szadź to również osad atmosferyczny. Jest to rozbudowana forma szronu, najczęściej przybiera postać lodowych „szczotek”. Tworzy się w momencie, kiedy chłodne i wilgotne powietrze zawierające w sobie drobne kropelki wody (w postaci mgły) napływa na obszar o często jeszcze niższej temperaturze. Tak jak w przypadku tworzenia się szronu, na powierzchniach zaczynają narastać lodowe igiełki w kierunku, z którego napływa zimne i wilgotne powietrze. Igiełki te są pozlepiane przez zamarzające kropelki wody tworząc charakterystyczne „szczotki”.

Jak widać zjawiska te są podobne do siebie i łatwo je pomylić. Różnica objawia się tym, że szron składa się z igiełek lodu, które mogą być rozgałęzione, ale nie wytwarzają zwartej bryły. Szadź zawiera kryształki lodu pozlepiane (brak igiełek lub jest ich bardzo niewiele).

 

Tekst: A. Brysiewicz